Nie istnieje jeden sprawdzony i uniwersalny przepis na udany seks. Jeżeli ktoś liczy na to, że czytając jedną lub dwie pozycje literackie poświęcone udanemu życiu seksualnemu, zapozna się ze wszystkim tajnikami czyniącymi go mistrzem alkowy, to niestety mocno się myli. Co więcej, nawet „przerobienie” całego podręcznika kamasutry, nie gwarantuje uzyskania tytułu kochanka roku. Teoria jest pomocna, jednak każdy człowieka posiada własną, indywidualną mapę punktów erogennych rozlokowanych na jego ciele. Naturalnie istnieje kilka „uniwersalnych” obszarów zapewniających satysfakcję w trakcie zbliżenia, jednak tylko i wyłącznie dobra znajomość potrzeb partnera może skutecznie zwiększyć poczucie satysfakcji obojga.

Mapa ciała wyznaczająca obszary stref erogennych jest niezwykła. W przypadku kobiet to około 15 procent całej powierzchni ciała, mężczyźni mają znacznie mniej wrażliwych na dotyk miejsc, które zajmują zaledwie 3 procent całego ich ciała. Łatwo domyśleć się więc, że pobudzanie kobiet jest znacznie łatwiejsze, co więcej zazwyczaj kobiety preferują delikatny dotyk, który subtelnie podnosi temperaturę ich ciała. Panowie to zdecydowanie amatorzy mocniejszych bodźców, tj. drapanie czy przygryzanie. Nie należy jednak do tematu podchodzić ogólnikowo, ponieważ w zależności od temperamentu, doświadczeń oraz potrzeb, zdarzają się wyjątki także w tym obszarze życia człowieka.

Jeżeli ktoś poszukuje dość uniwersalnych obszarów, powinien swą uwagę skupić na ustach, uszach, karku i plecach partnera lub partnerski. To właśnie tam najłatwiej odnaleźć miejsca, których odpowiednie pobudzanie może dostarczyć niezwykle przyjemnych doznań.

Udostępnij :)

Comments are closed.