gorąca w sypialniDobre, zdrowe i pełne radości życie seksualne oznacza również gotowość na eksperymenty w tej dziedzinie życia. Naturalnie nie musi to być jakaś rewolucja, która przewróci nasze życie łóżkowe do góry nogami – raczej gotowość na zmiany.

 

Od kilkunastu lat uprawiasz seks w jeden, określony sposób. Twierdzisz, że to Ci wystarcza. Jak to możliwe? To tak, jakby jeść tylko jeden rodzaj czekolady i nigdy nie mieć ochoty na żadną inną. Nigdy nawet nie pomyślałaś o tym, żeby sięgnąć po coś innego? To już zupełnie niedobrze.

 

Nawet osoby o bardzo małym libido odczuwają potrzebę zmian. Zahamowania w tej strefie nie są wynikiem małej potrzeby ciała, ale raczej problemów natury psychicznej: wychowania, niskiego poczucia własnej wartości, podświadomym braku akceptacji partnera czy swojego ciała.

 

Mówi się, że miłość umiera w momencie, kiedy pójście razem do łóżka staje się obowiązkiem, a nie przyjemnością. Może warto dodać odrobinkę pieprzu do łóżka?

 

Zazwyczaj, kiedy mówimy „pieprz” w kontekście sypialni, mamy na myśli coś wyuzdanego. Tymczasem „pieprzne” są wszystkie innowacje, które podniecą nas w inny, niż do tej pory sposób. Czy Twój partner kochał się z Tobą cytując poezję? A może chciałabyś, żeby obsypał Cię kwiatami? Wymasował i wygłaskał, zanim przejdziecie do rzeczy?

 

Przekraczanie granic i zrywanie z rutyną ma w sobie ten specyficzny smak zakazanego owocu. Nie tylko „brzydkie” rzeczy budzą ekscytację i ciekawość – nie trzeba kupować sprzętów elektronicznych, erotycznych olejków czy smarować się miodem, żeby odczuwać zakazaną przyjemność.

 

Pieprzu może być bardzo malutko – ot, złap partnera za pupę w miejscu publicznym, lub przytul się do jego ramienia, przyciskając do niego pierś. Każdą nową sukienkę czy bluzkę przymierz najpierw przed nim, żeby poczuł się wyjątkowym odbiorcą Twoich wdzięków. Zrób jego ulubiony obiad i zjedzcie go w łóżku – a niech to i będą żeberka w sosie pomidorowym!

 

Sposobów na urozmaicenie życia seksualnego jest dużo, nie trzeba od razu sięgać do dział grubego kalibru. Pytanie tylko – czy tego chcesz? Czy może lepiej jest Ci w bezpiecznym, nudnym zakątku erotyzmu, który pielęgnowałaś przez lata? Zastanów się!

Udostępnij :)

Comments are closed.