XXI wiek to duże rozluźnienie obyczajowe, a także znaczna zmiany w zakresie norm etycznych i moralnych. Oczywiście każdy ma prawo do własnych przekonań i zachowywania się w sposób zgodny z jego sumieniem i naukami pobieranymi przez lata. Jednak to właśnie ów rozluźnienie obyczajowości sprawiło, że seks przestał być uważany za temat tabu, a rzesze kobiet mogły w końcu swobodnie rozmawiać na temat tajemnic alkowy.

            Po bożemu, w ciemności i własnej sypialni, najlepiej pod kołdrą i bez żadnych „udziwnień”. Tak przez lata wyglądał seks Polaków, którzy wychowywani w duchu nauk kościoła, gotowi byli uznać seks za coś grzesznego, wstydliwego i nieczystego. Tymczasem seks to naturalna potrzeba każdego człowieka, którego rola nie musi się kończyć na prokreacji.

            Stosunek traktowany jako źródło przyjemności często postrzegany był jako coś złego i dostarczanego tylko przez panie łatwych obyczajów. Mężczyźni spragnieni nowych doznań, którzy pozostawali w stałych związkach, często trafiali do domów publicznych, gdzie mogli swobodnie spełniać własne fantazje. Dziś już wiadomo, że erotyczne pragnienia nie są tylko cechą charakterystyczną mężczyzn, ale i kobiety niezwykle często poszukują nowych form zaspokajania ich coraz mocniej rozbudzanych fantazji. Z tego też powodu warto próbować, eksperymentować i wprowadzać urozmaicenie do małżeńskiej sypialni. Dostarczanie sobie wzajemnej przyjemności to najlepszy sposób na podtrzymywania temperatury nawet w wieloletnim związku, gdzie potrzeby partnerów zmieniają się wraz z ich wiekiem.

Udostępnij :)

Comments are closed.