Mężczyźni uwielbiają seks i opowiadać o swoich pragnieniach. Kobiety, chociaż nie przyznają się do tego w oficjalnych rozmowach, fantazjują niemal za każdym razem, gdy idą ze swym partnerem do łóżka (według przeprowadzonych badań o seksualności Polek, robi to połowa z nich). Czy warto jednak spełniać swe fantazje?

Zdaniem wielu seksuologów, wyobraźnia to podstawa seksualności kobiet. Nasze potrzeby i pragnienia zaczynają się w głowie, by móc napędzać udane życie erotyczne. Co więcej, ci sami specjaliści utrzymują, że nie ma w tym nic złego, ponieważ to właśnie erotyczne fantazje, sprawiają, że ludzie są zadowoleni ze swojego życia seksualnego, nawet gdy jest ono w znacznym stopniu odbiegające od tego z marzeń. Pojawia się więc pytanie, czy warto takie fantazje realizować i ulegać namową partnera?

Trudno jest jednoznacznie powiedzieć, co jest dobre dla związku. Istnieją zwolennicy absolutnej wierności i ci, którzy uważają, że przelotne „skoki w bok” spajają ich związek. Co innego jest jednak, gdy mężczyzna (lub kobieta) ma romans, a co innego, gdy chce zaprosić do wspólnego łóżka obcą osobę. O seksie w trójkącie fantazjują głównie panowie, jednak to ich partnerki często decydują się spełnić ich fantazje. Nie zawsze kończy się to korzyścią dla związku, ponieważ „raz posmakowane” kusi i mężczyzna pragnie więcej. Dla kobiety to niejednokrotnie trudne przeżycie, które nie chce już nigdy powtarzać. W takich sytuacjach może dochodzić do konfliktów pomiędzy partnerami, a w ostateczności także i do ich rozstania.

Patrząc na temat racjonalnie, można uznać, że realizacja fantazji erotycznych dopuszczalna jest tylko wtedy, gdy obie strony tego chcą. Nikt z partnerów nie może być tym, który się poświęca dla dobra związku. Uleganie namową i presji ukochanego, rzadko może zakończyć się pozytywnym efektem, ponieważ prędzej czy później „ulegająca” strona powie – dość, a to będzie początek szybkiego końca związku.

Udostępnij :)

Comments are closed.